Święta Bożego Narodzenia to bardzo szczególny czas także dla naszej świetlicy. Towarzyszy im dużo pracy, przygotowań i wysiłku, ale także radości i refleksji nad istotą tych Świąt. W Biblii możemy przeczytac proroctwo w księdze Izajasza na temat Jezusa: "Albowiem dziecię narodziło się nam, syn jest nam dany i spocznie władza na jego ramieniu, i nazwą go: Cudowny Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Odwieczny, Książę Pokoju". A więc wcale nie jest to maleńki Jezus, ale ktoś niesamowicie potężny, wielki, posiadający władzę, a jednocześnie bliski nam jak Ojciec i ktoś, kto może wnieś w nasze życie pokój, bo jest jego księciem. Te prawdy próbowaliśmy przekazac podczas tegorocznego naszego swiatecznego spotkania. Przybyło na nie ok. 70 osób, miło było gościc, nie tylko nasze świetlicowe i klubowe dzieciaki, ale także ich rodziców i rodzeństwo. Dzień wcześniej razem z nastolatkami upiekliśmy aż 13 ciast i 3 rodzaje przepysznych babeczek, była to zaprawdę bardzo mozolna praca, ale umilała nam ją bardzo radosna atmosfera. Było super!!!
Na samym spotkaniu słuchaliśmy kolęd w wykonaniu dzieci pod prowadzeniem pani Agnieszki, a także mogliśmy podziwiac dwa świetne przedstawienia w reżyserii Ani W. i Danuty A. Były prezenty i nasz ciastowy poczęstunek.
W tygodniu przed świętami miałam okazję razem z Patrykiem (lat 13), Magdą (lat 11) i Natalką (lat 14) wyruszyc w odwiedziny do 7 rodzin z ul. Wałowej, Bytomskiej i okolic. Przygotowaliśmy w sumie dla dzieci z tamtych okolic 21 paczek, kilka upominków dla rodziców i upiekliśmy dla każdej rodziny świąteczne ciacho :). Był to bardzo dobry czas dla mnie głównie z dwóch powodów. Po pierwsze nasze świetlicowe dzieci zaczynają słuzyc innym, bo to właśnie one są moimi głównymi pomocnikami, a po drugie cieszę się, że mogę poznawac nowe rodziny i to nie tylko już z terenów Rymery, ale kolejnej dzielnicy. Warunki życia tych rodzin są naprawdę trudne, każda z nich przeżywa swoje problemy, borykają się z brakiem prądu, jedna z mam dwójki dzieci jest niewidoma, z kolei w innych brakuje pracy, ojciec rodziny siedzi w więzieniu itd. Potrzebujemy Bożej mocy, aby realnie móc pomóc tym ludziom.
Ten rok był kolejnym rokiem cudownego Bożego zaopatrzenia. Nie wiem jak ON to robi, ale z wszystkim zdążył na czas, po raz kolejny niczego nam nie zabrakło, a nawet mieliśmy więcej niż nam było potrzeba. Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim, którzy włączyli się w akcję naszej "UŚMIECHNIĘTEJ PACZKI" (nazwa wymyślona przez Anię i Asię w tym roku) i zrobili prezent dla konkretnego dziecka, co roku przybywa nam wolontariuszy do tej akcji i jestem Wam bardzo wdzięczna za to.
Mieliśmy też drogich sponsorów jeśli chodzi o wydarzenie zorganizowane na Wałowej, a to kolejny powód do wdzięczności.
Proszę módlcie się o nas, o siły fizyczne i duchowe, o kolejnych wspólpracowników, o Wałową i okolice, abysmy mogli tam rozpocząc w tym miejscu stałą pracę z dziecmi i ich rodzinami.
Poniżej kilka fotek :-)
Prezenty czekają
Ciasta już są...
 |
Nasi pierwsi goście |
 |
Rozpoczęliśmy od konkursu |
 |
Pierwsze przedstawienie teatralne |
 |
Królowa Estera z królem |
 |
Wspólne kolędowanie |
 |
Przedstawienie dla dzieci |
 |
Widownia była zachwycona |
 |
Nasz najmłodszy gośc |
 |
Do stołów nakryto... |
 |
Z prezentów radośc była wielka |
 |
Krzysiu dostał największy prezent |
 |
Ciasta smakowały... |