Zmieniliśmy numer konta bankowego, na które można wpłacać darowizny na świetlicę. Poniżej podaję aktualne dane:
KOŚCIÓŁ BOŻY W CHRYSTUSIE
ul. Przybosia 27
41-400 Mysłowice
nr konta: 12 1090 2024 0000 0001 1591 1073
tytułem: "darowizna na świetlicę"
czwartek, 28 kwietnia 2011
poniedziałek, 21 marca 2011
Artykuł w "Naszych Inspiracjach"
W najnowszym numerze czasopisma "Nasze Inspiracje" - możecie przeczytac artykuł o naszej świetlicy. Bardzo zachęcam do kupowania i czytania!!!
Okładka najnowszego numeru.
Czasopismo można nabyc w każdym Empiku oraz na stronie: http://www.koinonia.org.pl/categories/nasze-inspiracje
sobota, 26 lutego 2011
EKIPA
Czas bardzo szybko mija, za nami już ferie. Byliśmy w tym roku na basenie, lodowisku, pizzy, udało nam się zorganizować również super bal karnawałowy, niestety niewiele zdjęć mamy z tego czasu.
Chciałam Wam tym razem przedstawić kilka osób, które codziennie poświęcają swój czas jako wolontariusze na świetlicy. Większość z nich to uczestnicy naszych popołudniowych klubów, ale nie wszyscy.
Zacznę od naszej cioci Jagody (na zdjęciu po prawej stronie), która codziennie przychodzi, spędza z nami kilka godzin i służy nam swoimi umiejętnościami kulinarnymi, przygotowując pyszne podwieczorki. Jestem jej za to bardzo wdzięczna, bo to prawdziwa pomoc dla mnie i prawdziwa rozkosz dla naszych żołądków, kiedy zjadamy te wszystkie pyszności.
Ciocia Danusia (na zdjęciu po lewej stronie)– wpada do nas kiedy tylko jej na to pozwala czas i gotuje pyszne obiadki :) Jest ona również inicjatorką i wykonawcą niedzielnych obiadów w naszym kościele, o których kiedyś wspominałam.
Danusia i Jagoda w kuchni
Stefka – pomaga nam codziennie w różnych pracach, ale najczęściej pomaga dzieciakom odrabiać lekcje i raz w tygodniu prowadzi zajęcia plastyczne. Dzieci uwielbiają zajęcia ze Stefką i często mówią, że to najlepiej spędzony czas w ciągu całego tygodnia.
Nasza kochana Stefania
Patrycja zwana Zuzią – jest mistrzem w uczeniu dzieci tabliczki mnożenia i odrabiania z nimi zadań domowych.
Zuzia :-)
Sebastian – uczestnik klubu jest z nami od wakacji 2010. Matematyk z zamiłowania. Odrabia z dzieciakami lekcje, a także pomaga prowadzić nasze wtorkowe zajęcia z Biblią, podczas których rozdaje dzieciakom tzw. paseczki – punkty za aktywność i udział w konkursach itd. Prowadzi także „sklepik”, gdzie dzieci mogą te punkty wymieniać na słodycze.
Seba - zamyślony...
Łukasz zwany Legią, również jest z nami od wakacji 2010. Łukasz przychodzi na świetlicę pomaga w codziennych pracach, ale jego specjalnością jest pieczenie dla nas pysznych ciasteczek.
Łukasz przeżywający prawdziwą radośc :-)
Jestem bardzo wdzięczna za ich pomoc, entuzjazm i ciężką pracę.
CIĄGLE SZUKAMY WOLONTARIUSZY!!!
Byc może drogi czytelniku chciałbyś dołączyc do nas? Jeśli masz jakąś pasję, potrafisz grac na gitarze, tańczyc lub masz inny pomysł na spędzanie czasu w naszej "Fabryce Uśmiechów", dysponujesz czasem, który chciałbyś poświęcic innym - zapraszamy Cię serdecznie, skontaktuj się z nami!!!
piątek, 7 stycznia 2011
SZUKAMY WOLONTARIUSZY
Szukamy wolontariuszy w każdej ilości :-)
Można się zaangażowac w pracę z:
Można się zaangażowac w pracę z:
Młodszymi dziecmi od poniedziałku do piątku w godzinach od 13.00 do 17.00.
Głównie potrzebujemy:
- chętnych do douczania dzieciaków, odrabiania z nimi lekcji,
- ludzi do prowadzenia zajęc muzycznych (chodzi o pogranie np: na gitarze i pośpiewanie z dzieciakami – bardzo lubią to robic, jednak na dzień dzisiejszy brakuje nam osoby, która by mogła ich w tym poprowadzic),
- do prowadzenia zajęc artystycznych – malowanie, rysowanie, wyklejanie, i różne inne tworzenie,
- do prowadzenia zajęc tanecznych dla chłopców i dziewczynek – mamy kilku zapaleńców tanecznych, ale potrzebują oni poprowadzenia w tej dziedzinie,
- ludzi, którzy lubią dzieci i mogłyby z nimi spedzac czas, rozmawiac, bawic się i ogólnie nawiazywac relacje.
SZUKAMY OSÓB, KTÓRZY MOGLIBY POPROWADZIC POWYŻSZE ZAJĘCIA RAZ W TYGODNIU PRZEZ OK. GODZINĘ CZASU.
Nastolatkami od poniedziałku do czwartku od 17.00 do 20.00.
Głównie na dzień dzisiejszy potrzebujemy:
- chętnych do odrabiania lekcji i douczania,
Telefon kontaktowy: 508 082 780, lub e-mail: dzieciswietlica@interia.pl, lub po prostu przyjdź bezpośrednio do nas ul. Oświęcimska 3, Mysłowice. CZEKAMY NA CIEBIE!!!
sobota, 1 stycznia 2011
Miniony rok
Mamy wiele powodów do wdzięczności Panu Bogu za 2010. Wiele przełomów dokonał, o niektórych z nich mogliście przeczytac w poprzednich postach. Jeden z przełomów, o którym chyba nie wspominałam dotyczył Bożego zaopatrzenia. Mogliśmy wykonac dośc sporo remontów, zakupic różne sprzęty do pracy z dziecmi i młodzieżą, a w ostatnim czasie zorganizowac imprezę świąteczną dla całych rodzin naszych dzieciaków. Zastanawialiśmy się jak to zrobic, bo w tym roku mamy wiecej dzieci niż w poprzednich latach. Trochę obawialiśmy się, czy uda nam się przygotowac taką ilośc prezentów dla naszych dzieci, ich rodzeństwa, upominki dla rodziców i chłopaków z siłowni... oj sporo tego było, ale Bóg zaopatrzył nas bardzo precyzyjnie, kiedy zostały 3 nieobstawione paczki, dostałam smsa od znajomej, w którym pytała mnie czy przypadkiem nie mam jeszcze 3 paczek do zrobienia, bo jej znajomy bardzo by chciał je zrobic :). Taka byc może niewielka rzecz pokazuje mi, że nasz dobry Ojciec w niebie naprawdę trzyma nas w swoich rękach, widzi nas i troszczy się o nas.
Był to także rok wytchnienia i Bożego błogosławieństwa. Coś o co wołaliśmy przez lata w tym roku się wydarzyło. Wierzę, że to dopiero początek, że Bóg ma dużo więcej dla nas. Na dzień dzisiejszy trochę emocje nasze opadły, ale to dobrze :-) i weszliśmy w proces uczniostwa z dzieciakami. Chciałabym zobaczyc, jak w ich życiu realizuje się Boży plan, jak żyją zgodnie z tym do czego Bóg ich stworzył. Jesteśmy w procesie prowadzenia naszych dzieci do tego, aby zakosztowały tego jak dobry jest Bóg.
O niektóre dzieci toczy się walka, niektóre są w domu dziecka i z różnych powodów nie mogą nas odwiedzac. Jest też grupa młodych chłopaków, niektórzy z nich po poprawczakach, więzieniu, do tej pory stworzyliśmy dla nich siłownię i nawiązywaliśmy relacje, czasami wpadają na nabożeństwo, od stycznia planujemy zorganizowac dla nich raz w tygodniu zajęcia klubowe. Nie potrafimy zmienic ich życia, to może tylko Bóg. Proszę módlcie się o nas, o kolejne przełomy, aby stało się niemożliwe, aby przyszło Boże Królestwo, aby Bóg dodał nam ludzi do pracy, wolontariuszy. A jednocześnie bardzo dziękuję wszystkim tym, którzy wspierali nas w tym roku w jakikolwiek sposób – modlitwą, finansowo, dobrym słowem, praktyczna pomocą – wiele to dla nas znaczy – jeszcze raz SERDECZNIE DZIĘKUJĘ!
Poniżej kilka zdjęc z ostatniego czasu.
Nasza siłownia
Maciek cwiczy
Podczas nabożenstwa
Uwielbienie
Nasi chłopcy całkiem nieźle śpiewają :)
Podczas imprezy z okazji Bożego Narodzenia
c.d. imprezy
Rodzinka prawie w komplecie
Rozdawanie prezentów
Romek i Krzysiu ze swoim tatą
Nasza wizyta w Katowicach zostaliśmy zaproszeni przez grupę młodzieżową z KZ
Przygotowali dla nas prawdziwą ucztę
i świetną zabawę
Zajęcia świetlicowe
Dziewczyny jedzą podwieczorek
I chłopcy też jedzą podwieczorek
Zajęcia klubowe podczas posiłku
Klub - gra w bilarda
Nastolatki podczas zajęc klubowych
niedziela, 26 września 2010
Jesteśmy rodziną
Długo mnie tu nie było, ale bynajmniej nie jest spowodowane tym, że nie ma o czym pisać. Ale tym, że tak wiele się dzieje, ze nie mam czasu, żeby na dłużej przysiąść przy komputerze i trochę popisać.
Kolejna niedziela za nami, a ja nie mogę ciągle wyjść z podziwu dla Boga i wobec tych rzeczy, które czyni w ostatnim czasie pośród nas. Patrząc na to wszystko ciągle zadaję Mu pytanie: jak Ty tego dokonałeś, to jest niezwykłe!!!
Nie wiem jak to wszystko opisać, ale w skrócie to kurs Alfa, który rozpoczęliśmy pod koniec lipca już dobiega końca. Trochę zmodyfikowaliśmy go i dostosowaliśmy do naszych potrzeb dodając temat przebaczenia, który okazał się być kluczowy. Wielu dzieciaków przeżyło przełom na tym spotkaniu, ale wielu również zmierzyło się z trudem przebaczenia i ciągle toczą walki w tej dziedzinie, ale wierzymy w to, że Boża miłość znowu zwycięży. Dzięki tym spotkaniom dzieciaki również zaczęły pogłębiać więź z Bogiem, ale także ze sobą nawzajem. Przed nami ostatnie spotkanie i wierzę, że wiele dzieci odważy się powiedziec, co przeżyły i co dla nich było ważne podczas tego kursu.
W międzyczasie odwiedził nas po raz kolejny Marcin Boczek, dzieciaki bardzo go polubiły i często wracaają do historii jego życia, a niektóre mówią, że jest on jak tata. Z Marcinem modliliśmy się o napełnienie Duchem Świętym, a także przebywaliśmy w obecności naszego kochanego Ojca – jednym zdaniem niesamowity czas.
Kochani! Wyobraźcie sobie, że całkowicie zmieniliśmy formę naszych nabożeństw. Teraz nasze nabożeństwo bardziej przypomina jakąś wypasiona imprezę. Mamy cudowne i bardzo żywe uwielbienie, gdzie nasze dzieci tańczą i szleją przed Bogiem, machając dla Niego flagami i szarfami – dosłownie czad ;) A kazania krótkie, obrazowe i treściwe. Kiedy na koniec mamy wezwanie do modlitwy to dzieciaki jako pierwsze nakładają na ludzi ręce i odważnie się modlą. Po nabożeństwie jest druga część : gry, zabawy, pyszna zupka zrobiona przez cudowne ciocie i ciacho. Ta druga część zwykle trwa długo i dzieciakom trudno iść do domu. W zasadzie zależy nam na tym, aby nasz kościół stał się dla nich domem no i z tego powodu utworzyliśmy dla nich klub także teraz to wszystko wygląda w ten sposób, że dzieciaki od poniedziałku do piątku mogą z nami sędzać czas od 13.00 do 21.00. W godzinach wcześniejszych działa świetlica dla młodszych dzieci (przynajmniej takie jest teoretyczne założenie, bo w praktyce wygląda to tak, że przychodzą wszyscy:), a od 17.00 działa klub. Od przyszłego tygodnia ruszamy tez z siłownią, która chłopaki sobie własnoręcznie wyremontowali.
A poza tym nasi młodzi ewangelizują swoje rodziny, mówią o Bogu. Wcześniej tego nie robili,a teraz sprzątają swoje pokoje, wynoszą śmieci lub wychodzą z psem bez gadania, ścielą łóżka rodzeństwu... Chłopak, który przebywa w dni robocze w domu dziecka - od września - weekendy i Święta będzie spędzał u pewnej rodziny z Kościoła. Formalności załatwione - pierwszy radosny weekend za nimi, a drugi spędził na konferencji w Kaliszu :) :) :) i pierwsze efekty - chłopak od kilku tygodni nie pali papierosów (ma 17 lat - zaczął palić w wieku 8 lat) Zastanawiamy się również jak pomóc kolejnemu chłopcu - ma lat 12, widział jak ojciec chciał nożem zabić matkę, od ponad roku ma bardzo skomplikowaną sytuację i kilka rozpoczętych już spraw w sądzie. Do nas wpada coś zjeść, ogrzać się, pograć w ping-ponga, czasami na Alfę. Ale przecież Pan Bóg ma moc i możliwość zmienić bieg Jego życia, w co głęboko wierzę. Na koniec chce wspomnieć jeszcze o jednej rzeczy. O cudownej młodzieży z kościoła z Katowic, która nas bardzo wspiera w naszych działaniach przyjeżdżając nawet kilka razy w tygodniu i spędzają czas z dzieciakami, spotykają się z nimi indywidualnie, bawią się, modlą. To jest naprawdę wspaniałe i wierze, że Bóg ich przysłał do nas. Wykonują kawał wspaniałej roboty!!! To tyle na dziś.
p.s. postaram się niebawem dodać jakieś zdjęcia, ale niestety nie mam ich za wiele, bo nie ma czasu ich robić.
Tuż po nabożeństwie w ubiegłą niedzielę
Jak widać całkiem nieźle się bawimy - Rafał z Magdą
Niedzielna zupka...
Całkiem pyszna
i ciasteczko
Kasia ze swoim tatą podczas chrztu w ubiegła niedzielę
Subskrybuj:
Posty (Atom)
