poniedziałek, 8 sierpnia 2011
czwartek, 14 lipca 2011
Lato - Generacja T i Obóz
Za nami już kolejna misja Generacja T. W tym roku gościliśmy naszych cudownych misjonarzy od 1 do 9 lipca. Ten rok można uznać za szczególny głównie z tego powodu, że część naszej młodzieży, którzy nawrócili się zeszłego lata podczas misji, tym razem byli misjonarzami w Generacji. To niezwykła radość móc na nich patrzeć jak mówią świadectwa, grają w pantomimach i służą na różne sposoby na swoim osiedlu. Do niedawna byli oni częścią życia tego osiedla i stali po przeciwnej stronie, ale dzięki temu, co Jezus już zrobił w ich życiu, dziś mogą służyć jego mieszkańcom. To jest niezwykłe!!! Dla wielu z nich wcale nie było łatwą sprawą stanąć pośród ludzi, którzy ich dobrze znają i móc publicznie mówić o swoich słabościach, ale mimo trudności wykazali się wielką odwagą. Kiedy rozmawiałam z niektórymi mieszkańcami, to oni sami mówili, że są zadziwieni zmianami, które widzą w życiu naszych chłopaków i dziewczyn, z kolei niektóre z młodych dziewczyn mówiły, że same w przyszłym roku chciałyby być częścią Generacji to było powodem, aby wyjaśnić im jak to się może stać :)
W tym roku Generacja T. była nieco inna niż w zeszłym. W zeszłym roku doświadczyliśmy naprawdę ogromnego przełomu, w tym myślę, że był to bardziej czas siania, głębszego poznawania mieszkańców, rozmów i praktycznego okazywania Bożej miłości dzieciakom i młodzieży. Odwiedzało nas codziennie ponad sto osób (niestety nie jestem dobra w liczbach, ale tak mniej więcej – być może było ich więcej :), ludzie z osiedla bardzo miło nas przyjmowali, byli otwarci na rozmowy, czasami na modlitwy, dla wielu z nich na pewno był to czas refleksji nad swoim życiem. Kiedy rozmawiałam z ludźmi to wielu z nich płakało, zwierzało nieraz z naprawdę ciężkich rzeczy, które niestety towarzyszą im każdego dnia, wierzę w to, że Pan Bóg zasiał w wielu sercach nową nadzieję na przyszłość, a także objawiał im swoje dobre myśli o ich życiu. Poza tym towarzyszyło nam mnóstwo niezwykłych zabaw, konkursów, ekstremalnych sportów, a nawet budowlanych wyczynów, po chłopacy razem z Generacją zbudowali osiedlową ławkę!
Kolejny etap za nami, cieszymy się, że Jezus upodobał sobie Rymerę w Mysłowicach – miejsce, które słynie z ciemności i beznadziei, miejsce, które On rozpoczął przemieniać swoją wieczną miłością i wielką mocą i chwała Mu za to.
Zaraz po misji dosłownie tego samego dnia sześcioro naszej wspaniałej młodzieży wyjechało na obóz do Dymina zorganizowany przez Fundacji Głos Ewangelii. To również kolejny z cudów, którego doświadczyliśmy, bo otrzymaliśmy za sprawą Fundacji całkowite dofinansowanie na obóz. Bóg jest naprawdę dobry!!!
podczas nabożeństwa z Generacją T
wspólny posiłek po nabożeństwie
piątek, 17 czerwca 2011
Wycieczka z okazji Dnia Dziecka
W tym roku, aby tradycji stała się zadość z okazji Dnia Dziecka, dzięki miłym sponsorom na jeden dzień opuściliśmy Mysłowice. W sobotni poranek dwoma busami wypełnionymi naszymi kochanymi dzieciakami wyruszyliśmy w stronę gór. W naszych wojażach towarzyszyła nam pogoda najgorsza z najgorszych :-). Od samego rana padał deszcz, ale co to dla nas potraktowaliśmy to jako wyzwanie i przygodę, przyznam szczerze, że znacznie większym wyzwaniem było to dla opiekunów niż dzieci... Po 1,5 godziny jazdy na horyzoncie pojawiły się okryte ciemnymi chmurami Beskidy. Ubrani w peleryny, kurtki przeciwdeszczowe dotarliśmy do pierwszego punktu programu - Kolejki Linowej na Czantorię.
Dolna stacja wyciągu położona jest na wysokości 389 m n.p.m , natomiast górna na 851 m n.p.m. Podróż na górę trwała kilkanaście minut. Dla wielu z nas była niesamowitym przeżyciem i kończyła się na Polanie Stokłosicy. W gęstym deszczu na szczyt Wielkiej Czantorii prowadził nas z polany czerwony szlak. Najstarsi
chłopcy okazali się bohaterami - na plecach wnosili najmłodszych uczestników wycieczki. Na szycie czekały na nas niespodzianki – po pierwsze okazało się, że jesteśmy...w chmurach. Po drugie, że jesteśmy w...Czechach, po trzecie, że jest wiata w której możemy schować się przed deszczem. Przemoknięci, ale uśmiechnięci wyciągnęliśmy kanapki, napoje. Po posiłku ikrótkim odpoczynku , zeszliśmy z chmur w stronę wyciągu i zjechaliśmy do Ustronia. Kolejnym etapem wycieczki była malownicza beskidzka zapora na Jeziorze Czerniańskim w
Wiśle Czarne. Teren oprócz funkcji użytkowej, pełni funkcję deptaka spacerowego. Nad zaporą znajduje się Zamek Prezydenta RP. W drodze do centrum Wisły zobaczyliśmy skocznię narciarską. Na jej widok z ust chłopaków rozległ się okrzyk WOW ! WOW!
W centrum czekały na nas kolejne atrakcje - pyszne ciacho w uroczej kawiarni oraz warsztaty chodzenia po linie, robienia dużych baniek mydlanych, chodzenia na szczudłach. salon gier,
malowanie twarzy, chodzenie brzegiem Wisły... To, co mnie ujęło w tej wycieczce to to, że z powodu pogody moglibyśmy mieć dużo powodów
do narzekania, jednak nie było go słychać, za to udało nam się „wyprodukować” kolejne uśmiechy na twarzach naszych dzieci, jestem bardzo wdzięczna Panu Bogu za to. Pod koniec, podczas powrotu jedna z dziewczynek powiedziała, że chciałaby wszystko rozpocząć od początku, tak bardzo jej się podobało...Dziękuję Wam kochani, za każde wsparcie finansowe, bo to dzięki Wam produkujemy ciągle nowe uśmiechy :-) podróż kolejką w gęstych chmurach
wtorek, 3 maja 2011
KRÓTKO O TYM, CO U NAS
Dziś postaram się opisac krótko za pomocą zdjęc, co u nas. W ostatnim czasie na świetlicę dołączyły do nas dwie urocze panie w charakterze wolontariuszy – pierwsza to Justyna – tegoroczna maturzystka. Pasją Justyny jest taniec, sama przez kilka lat uczyła się tańca towarzyskiego i próbuje dzieci zarazic swoją pasją. Poza tym Justyna pomaga nam w wielu innych rzeczach np: w pieczeniu babeczek itd. Ale a propos babeczek, to mamy w ostatnim czasie prawdziwy rozkwit pieczenia ich, głównie za sprawą rąk Łukasz, o którym wspominałam już wcześniej, specjalizujemy się też w murzynkach i jak tak dalej pójdzie to otworzymy w naszej Fabryce mini cukiernię ;)
Podczas zajęc tanecznych - Justyna z dzieciakami
Pieczenie babeczek
czwartek, 28 kwietnia 2011
ZMIANA KONTA BANKOWEGO
Zmieniliśmy numer konta bankowego, na które można wpłacać darowizny na świetlicę. Poniżej podaję aktualne dane:
KOŚCIÓŁ BOŻY W CHRYSTUSIE
ul. Przybosia 27
41-400 Mysłowice
nr konta: 12 1090 2024 0000 0001 1591 1073
tytułem: "darowizna na świetlicę"
KOŚCIÓŁ BOŻY W CHRYSTUSIE
ul. Przybosia 27
41-400 Mysłowice
nr konta: 12 1090 2024 0000 0001 1591 1073
tytułem: "darowizna na świetlicę"
poniedziałek, 21 marca 2011
Artykuł w "Naszych Inspiracjach"
W najnowszym numerze czasopisma "Nasze Inspiracje" - możecie przeczytac artykuł o naszej świetlicy. Bardzo zachęcam do kupowania i czytania!!!
Okładka najnowszego numeru.
Czasopismo można nabyc w każdym Empiku oraz na stronie: http://www.koinonia.org.pl/categories/nasze-inspiracje
Subskrybuj:
Posty (Atom)
